Ogólnie o czyszczeniu dywanów

Dodane: 28-11-2016 13:37
Ogólnie o czyszczeniu dywanów pranie tapicerki wrocław

Narzędzie służące do przemieszczania się z punktu A do punktu B

Samochód to dla jednych narzędzie służące do przemieszczania się z punktu A do punktu B, coś jak młotek. Dla innych źródło utrzymania, dom i biuro w jednym. Jakbyśmy nie traktowali naszego pojazdu dla każdego istotna jest jednak czystość. Odkurzanie, pobieżne przemycie tablicy rozdzielczej, czy usunięcie niektórych plam możemy wykonać sami. Co jednak zrobić, gdy plamy i brud nie dadzą się pozbyć domowym sposobem? Możemy użyć mocniejszych środków chemicznych ryzykując zniszczenie powierzchni, albo zwrócić się do specjalistów oferujących takie usługi, jak pranie tapicerek. Profesjonalne środki do czyszczenia po wtarciu w powierzchnię rozpuszczają brud, po czym krystalizują się wiążąc zanieczyszczenia. Użycie odpowiednich narzędzi i środków pozwala pozbyć się praktycznie każdej plamy. Profesjonalne pranie tapicerek polega na gruntownym czyszczeniu tak dobranym środkiem czyszczącym, aby uniknąć odbarwienia delikatnej tkaniny. Dokładne odkurzenie powierzchni przed przystąpieniem do prania pozwala uniknąć pozostawienia zacieków. Osuszanie, jakie stosują firmy oferujące pranie tapicerek uniemożliwia powstawaniu ognisk pleśni, bądź w okresie zimowym, zamarznięciu drobin wody i zniszczeniu tapicerki.


Historia mopa

Mop został odkryty ponad 200 lat temu, ale człowiekowi udało się go oswoić zaledwie pół wieku temu. Było to spowodowane głównie tym, że mopy właziły ludziom na głowy i udawały włosy. To właśnie dzięki nim powstały jakże popularne w tym sezonie dredy. Niektórzy ludzie wyrywali bezczelnie z mopa jego frędzle i przyklejali sobie na głowę, wmawiając innym osobnikom ludzkim, że mają nowa fryzurę. Jednak z czasem mopy zbuntowały się, tworząc hierarchię i pod dowództwem Mopo Monalizy II w 1213, rozpętały I i nie ostatnią wojnę między ludźmi a mopami. Dzięki pomysłowości królowej Mopo Monalizy II, te miłe i wszakże czyste stworzenia wygrały bitwę. Z wielką siłą spadały na stopy i nogi wrogów, miażdżąc je przeraźliwie. W skutek tego, z kości pozostawały ości. W 1345, mopy rozpętały kolejną wojnę z ludźmi o niedogodne warunki ich pobytu w ludzkich mieszkaniach. Wszakże, po I wojnie było dużo strat i ludzie zostali uznani za gatunek zagrożony wyginięciem, bez większych sporów podpisali z mopami kontrakt, zwany Pierwszym Kontraktem Mopolistycznym. W Pierwszym Kontrakcie Mopolistycznym zawarte były informacje tj:
? Mopy będą miały osobne pomieszczenia, lub kąty, w których znajdować się będzie czyste, czerwone lub niebieskie wiadro, z niewielką gąbką i żółtą szmatą.
? Mop i człowiek są równi wobec siebie względem praw.
? Mop może ukarać człowieka, spadając mu z całej siły na:

stopy;
plecy;
brzuch;
inne części ciała nieosłonięte ubraniem.

? Człowiek może ukarać mopa, pstrykając go lekko w nasadę jego bujnej czupryny.
? Mop musi być wyciskany i myty w wodzie miękkiej przynajmniej raz na 2 tygodnie.
? Mop w każdej chwili może zagrać w Grę na Nonsensopedii.
Od tego czasu między ludźmi a mopami nie dochodziło już do większych sporów.
edytuj Życiorys

Mop od dawna był zadziwiającym dla ludzi stworzeniem. Nieśmiały, rzadko dostępny, ujawniał swoje prawdziwe oblicze dopiero, gdy znajdował się w swoim żywiole. Jego największa pasją jest zmywanie podłogi. Lubi ślizgać się po równej powierzchni i zaglądać w ciemne kąty. Robi to z wielkim zaangażowaniem. Wykręcanie jego bujnych włosów sprawia, że pokarm pobrany z podłogi, przedostaje się do jamy gębowej. Jest to bardzo trudna czynność, jednak przez wiele pokoleń radziły sobie z nią bez większych problemów.

Źródło: http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Mop


Wiecie, czego nienawidzę robić najbardziej na świecie? Sprzątać. Podobno są kobiety, które ta czynność relaksuje. Nie wiem, czy zazdrościć, czy współczuć, czy może zatrudnić? Nie mam dużego mieszkania, ani wielkiej willi, a zawsze mam syf. Może co nie co przyczyniają się do tego futra sztuk cztery - z czego trzy miauczące, jeden hauczący. No, bo kurde - jak się ma taki mały zwierzyniec, to wiadomo jak jest - żwirek z kuwety w całej łazience, wszędzie sierść (a nie mam żadnego długowłosego sierścia!). Drewniana podłoga podrapana pazurami błaga nie tyle o posprzątanie, co o nowy lakier. Sierść na kanapie - norma. No przecież, jak można zabronić swojemu małemu pieskowi (czyli bulterier standard - no malutki jest przecież) wchodzić na kanapę, no jak? Nie da się. To jest tak samo niemożliwe jak to, że DiCaprio doczeka się Oscara. Więc jak tu żyć, no jak? Ja to widzę dwie drogi - albo się pogodzić, z tym że nie mieszka się w muzeum, albo z tym że trzeba zainwestować w Panią (a może w ramach uprawnienia w Pana) co to ten syf za mnie ogarnie.